o public relations, internecie, górach i różnych pozornie niezwiązanych ze sobą kwestiach...
niedziela, 06 maja 2012

Za tydzień, 14-15.05, kolejna konferencja "Public relations - sztuka skutecznej komunikacji" organizowana przez moje koło naukowe FUTURA (https://www.facebook.com/#!/pages/Futura/153280498045185).
Za chwilę podamy szczegółowy program, ale już teraz na zachętę plakat :)

 

Konferencja FUTURA

Uczestnictwo w obradach jak zwykle bezpłatne. Seredcznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych :)

Tematem przewodnim tej edycji jest rola public relations i sposoby komunikowania w działaniach promocji zdrowia i zdrowego stylu życia oraz w profilaktyce chorób.

 

czwartek, 08 marca 2012

Kolejna sprawa, która z lekkim szumem przechodzi przez branżę public relations - co to znaczy być rzecznikiem? Dziś nie będę skupiać się na tej kwestii, wpis pojawi się po zakończeniu prac przez Radę Etyki Public Relations, tymczasem krótki komentarz odnośnie tekstu „W obronie »sprawy Żurawskiego«” dr. Wojciecha Szalkiewicza, który powołał się na moją wypowiedź dla dziennika Metro:

Cytat mojej wypowiedzi, który przytoczył dr W. Szalkiewicz odnosił się jedynie do kwestii regulaminowych prac Rady Etyki Public Relations (REPR), a nie konkretnego przypadku. Cytat, którego użył autor artykułu był odpowiedzią na pytanie o moc prawną orzeczeń i opinii wydawanych przez REPR. Raz jeszcze potwierdzę swoją wypowiedź: „Nie możemy nikomu zakazać pracy w branży PR. Nasze oświadczenia – jeżeli piętnują pewne działania – są sygnałem dla branży, że określone praktyki powinny być niedopuszczalne".

W myśl nowego Regulaminu prac REPR „od chwili wpłynięcia wniosku do Rady aż do momentu rozstrzygnięcia wniosku przez Radę, poszczególni członkowie Rady nie mogą wydawać opinii, komentarzy i wypowiadać się w sprawie objętej wnioskiem" (punkt IV.6). W związku z tym zapisem regulaminowym dziennikarz został poproszony przeze mnie o skierowanie dalszych pytań do Pani Luizy Jurgiel, która z ramienia Polskiego Stowarzyszenia Public Relations koordynuje administracyjnie prace REPR.

Odnosząc się do kwestii Karty Standardów Edukacyjnych PR (KSE PR) przygotowywanej przez PSPR, której koordynacja leży w zakresie moich obowiązków, chciałabym zapewnić, iż grono ekspertów pracujących i opiniujących z pewnością będzie w stanie określić zarówno wymagania odnośnie naukowej, jak i praktycznej strony KSE PR. Osobiście uważam, że KSE PR m.in. powinna zawierać także wykaz literatury wspomagającej realizację zajęć.

Pozwolę sobie nie skomentować części tekstu Pana dr W. Szalkiewicza odnoszących się do Prezydenta Nixona, N. Machiavellego i innych. Chciałabym podkreślić natomiast, iż nie każda komunikacja jest PR-em, z którego zdecydowanie wyłączam m.in.  manipulację i propagandę, a o tych i na te formy komunikowania często powołuje się Pan W. Szalkiewicz w kontekście używania akronimu PR. O świadomym prowadzeniu PR szerzej pisze prof. Krystyna Wojcik (Public relations. Wiarygodny dialog z otoczeniem, PLACET 2009, s. 30 i kolejne).

W tym momencie nie skomentuję także - z powodu wymogów formalnych REPR - działań Pana Żurawskiego.

Pan dr W. Szalkiewicz w swoim tekście pisze także o swojej książce używając słów: "autor książki opisującej manipulacje stosowane w polskich kampaniach wyborczych (w dużej części realizowanych przez… agencje PR)." Jeżeli Pan W. Szalkiewicz posiada wiedzę oraz dowody na fakt wykorzystywania w działaniach public relations przez agencje PR manipulacji lub innych techniki czy działań określanych na grucie zasad obowiązujących branże jako nieetyczne, proszę o przekazanie tych informacji Radzie Etyki PR (http://www.radaetykipr.pl/zgloszenia.php).

Kończąc chciałabym zapewnić Pana dr. Wojciecha Szalkiewicza, że można prowadzić skuteczny PR z zachowaniem i poszanowaniem zasad etyki public relations. Zapewniam także Pana W. Szalkiewicza, iż ani REPR, ani PSPR nie ma, jak to określił autor, "zapędów inkwizytorskich", ale realizuje zadania wpisane  w regulamin i statut wymienionych organizacji.

Mój komentarz został opublikowany na proto.pl: http://www.proto.pl/felietony/info?itemId=107818&rob=Monika_Kaczmarek-Sliwinska__Odpowiedz_na_felieton_Wojciecha_Szalkiewicza

czwartek, 09 lutego 2012

Zabawa z Wiktorem (3,5 roku), który jest na etapie "mamusiu, będę Twoim fryzjerem" :)

Mój mały fryzjer wykonał już na moich włosach farbowanie, modelowanie itp i mówi do mnie jako do klientki swojego salonu:

Wiktor/fryzjer: Zrobiłem Pani kawę

Ja/klientka: Dziękuję, z chęcią wypiję :)

Fryzjer: Z kim?

Ja: Z chęcią :)

Fryzjer: To proszę bardzo. Tu jest kawa, a tutaj proszę chęć

 

 :))))))

23:03, monika.kaczmarek-sliwinska , Po pracy ...
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 lutego 2012

Zbyt długa przerwa jak na blog, może się poprawię. Tymczasem pierwszy wpis w 2012 będzie wielkim smutkiem. Za Osobą, która zmieniała świat słowami. Wisława Szymborska nie żyje...
Często mówi się, że internauci to ludzie, którzy gonią za nowinkami, żyją chwilą, czerpią radość z pobieżnie zdobywanych wiadomości i wciąż chcą więcej. Dziś wieczorem ludzie, których mam w znajomych zatrzymali się. Większość z nich pisze o Szymborskiej, cytuje Szymborską, składa Jej hołd... 

Miłość szczęśliwa - Wisława Szymborska

Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,

czy to poważne, czy to pożyteczne —

co świat ma z dwojga ludzi,

którzy nie widzą świata?

 

Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,

pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,

że tak się stać musiało — w nagrodę za co? za nic;

światło pada znikąd —

dlaczego właśnie na tych a nie innych?

Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.

Czy narusza troskliwie piętrzone zasady,

strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.

 

Spójrzcie na tych szczęśliwych:

gdyby się chociaż maskowali trochę,

udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!

Słuchajcie, jak się śmieją — obraźliwie.

Jakim językiem mówią — zrozumiałym na pozór.

A te ich ceremonie, ceregiele,

wymyślne obowiązki względem siebie —

wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!

 

Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,

gdyby ich przykład dał się naśladować.

Na co liczyć by mogły religie, poezje,

o czym by pamiętano, czego zaniechano,

kto by chciał zostać w kręgu.

 

Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?

Takt i rozsądek każą milczeć o niej

jak o skandalu z wysokich sfer Życia.

Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.

Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,

zdarza się przecież rzadko.

 

Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej

twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.

Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.


 

Dziękuję za każde słowo...

22:21, monika.kaczmarek-sliwinska , Po pracy ...
Link Komentarze (2) »
środa, 14 grudnia 2011

Poniedziałek i wtorek (12-13.12.2011) upłynął mi pod znakiem zabiegania konferencyjnego. Miłego zabiegania :) Moi studenci - Studenckie Koło Naukowe Public Relations FUTURA działające w Instytucie Neofilologii i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej byli gospodarzami  II Ogólnopolskiej Konferencji "Media-Komunikacja-Edukacja". Tematyką przewodnią dwudniowych prelekcji i dyskusji byli "PR-owiec i dziennikarz w dobie nowych mediów".


fot. Marcel Matejek


fot. Marcel Matejek


fot. Marcel Matejek

Pierwszy dzień obrad obfitował w wystąpienia osób na co dzień związanych z komunikowaniem w nowych mediach, w tym szczególnie social media. Konferencję rozpoczął wykład Łukasza Przybysza z Uniwersytetu Warszawskiego, który przybliżył tematykę rozdźwięku pomiędzy oczekiwaniami studentów w zakresie edukacji PR i miejscem social media w zakresie przedmiotów na specjalnościach PR polskich uczelni, a z drugiej strony możliwościami tychże. Fajny temat, bo z jednej strony studenci chcieliby, aby program uwzględniał jak najwięcej nowinek, a z drugiej strony nie zawsze można to zrealizować w praktyce. Chociaż zmiany w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym dają duże pole do popisu.


fot. Marcel Matejek

Jacek Pyżalski, za chwilkę dr hab. JP :),  (Instytut Medycyny Pracy w Łodzi) przedstawił specyfikę pracy dziennikarzy w obliczu social media – z jednej strony szansa i ułatwienie pracy ze względu na dostęp i pozyskiwanie informacji, z drugiej zaś ryzyko pojawienia się aktów agresji elektronicznej, związanych z pracą dziennikarzy lub też redakcji. Wystąpienie J. Pyżalskiego, który przedstawił także wyniki jakościowych badań pilotażowych „Agresja elektroniczna wobec przedstawicieli mediów”, które wspólnie prowadzimy, stanowiło dobre wprowadzenie do kolejnego wykładu na temat zarządzania kryzysem w przestrzeni social media. Kolejnego - mojego :)


fot. Marcel Matejek

Starałam się poprzez odniesienie do praktyki firm, organizacji i celebrytów, w tym również dziennikarzy, pokazać komunikowanie w social media, które może prowadzić lub zakończyć się kryzysem.  W przypadku zarządzania kryzysowego uniwersalnych recept nie ma, ale wskazane zostały elementy, które warto uwzględniać w zarządzaniu sytuacją kryzysową w przestrzeni social media. Pokazałam też przypadki głupoty, niekompetencji, albo zbytnich emocji, które mogą pogrążyć firmę w SM.

Konferencji towarzyszył również panel dyskusyjny, którego gośćmi byli lokalni dziennikarze, rzecznicy, PR-owcy. Red. Marcin Kieca, red. Paweł Wiśniewski, mgr Grzegorz Śliżewski, ja i dr Jacek Pyżalski (wymieniam w kolejności siedzenia przy stole :) ) zostali przepytani przez prowadzącego panel dr. Piotra Szarszewskiego. Jak działać w social media, jaką przyjąć postawę, aby otwarcie komunikować, ale zabezpieczać się przed atakami agresji, jak reagować na agresję, czy wykorzystywać możliwości prawne, jak chronić osoby zajmujące się komunikowaniem przed atakami na ich fizyczne osoby - stanowiły najważniejsze kwestie, które żywo zainteresowały uczestników spotkania.


fot. Marcel Matejek

Podsumowania wykładów pierwszego dnia konferencji dokonała Marlena Sosnowska (PRESS-SERVICE Monitoring Mediów), który zaprezentowała wyniki analizy mediów dotyczące wizerunku medialnego zawodu PR-owca. Ku zaskoczeniu obecnych okazało się, że jest lepiej niż nasze branżowe mniemanie, chociaż do ideału daleko nam, stąd raport przygotowany przez PRESS-SERVICE monitoring mediów powinien być punktem wyjścia dla organizacji branżowych, które w swych priorytetach działań często wskazują poprawę wizerunku branży. Widziałam ten raport drugi raz i muszę przyznać, że znów znalazłam coś nowego :)


fot. Marcel Matejek

W trakcie pierwszego dnia konferencji nastąpiło  rozstrzygnięcie pierwszej edycji Ogólnopolskiego Konkursu na najlepsze prace dyplomowe z zakresu public relations „PRymus”, którego organizatorem jest Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Public Relations (http://www.prdlapomorza).
Po spełnieniu wymogów formalnych do etapu recenzji zakwalifikowanych zostało osiem prac (licencjackich i magisterskich). Każda praca recenzowana była przez dwóch niezależnych recenzentów, którymi w pierwszej edycji byli: dr Anna Adamus-Matuszyńska (Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach), dr Piotr Bielawski (Dolnoślaska Szkoła Wyższa we Wrocławiu), dr Grażyna Piechota (KA im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie), dr Waldemar Rydzak  (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu), dr Marta Ryniejska-Kiejdanowicz (Uniwersytet Wrocławski),  dr Karina Stasiuk-Krajewska (Uniwersytet Wrocławski), dr Lidia Sudakiewicz (Politechnika Koszalińska), dr Jacek Trębecki (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu), dr Dariusz Tworzydło (Uniwersytet Wrocławski).

Laureatkami pierwszej edycji Prymusa zostały:
I miejsce - Edyta Treder: Rola i znaczenie instrumentów PR w kampaniach społecznych
II miejsce - Karolina Grochowska: Internet jako narzędzie public relations
III miejsce - Kamila Niedźwiecka: Tworzenie wizerunku Prezydenta RP na przykładzie Aleksandra Kwaśniewskiego

Patronem merytorycznym oraz sponsorem konkursu PRymus był PRESS-SERVICE MONITORING MEDIÓW. Nagrodę, statuetki dla zwyciężczyń oraz pamiątkowe dyplomy wręczyli: Sebastian Sahajdak (Prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Public Relations), Marlena Sosnowska (PRESS-SERVICE MONITORING MEDIÓW) i ja (Przewodnicząca Kapituły Konkursu PRymus).

Drugiego dnia konferencji odbyły się dwie sesje studenckie, obie związane z działaniami PR. Tematy zaprezentowane przez studentów Uniwersytetu Warszawskiego oraz Politechniki Koszalińskiej były na bardzo wysokim poziomie, podnosiły aktualne tematy branży oraz stały się inspiracją dla obecnych uczestników. Szczerze - siedziałam zauroczona poziomem analizy, przygotowania i prezentacji! Studenci byli świetni. Szkoda, że drugiego dnia audytorium nie dopisało tak licznie, jak pierwszego, bo wielu studentów miałoby czego się uczyć!
Aleksandra Adrian i Katarzyna Kochan (UW) wygłosiły w prezentacji „Facebook cook-book, czyli przepis na dobrą kampanię w Internecie” pokazały przykłady kampanii, które można uznać za skuteczne lub nieskuteczne działania PR-owe w social media, Aleksandra Korolczuk i Michał Rejman (UW) zajęli się kryzysem koncernu paliwowego „BP, czyli: ‘Bez Przesady... Po co nam Social Media..?’”, Wioleta Markowska (PK) zaprezentowała referat na temat „Świadomość społeczna wykorzystania nowych mediów w pracy PR-owca i dziennikarza”, a Monika Zawilska (PK) dokonała analizy przenikania się różnych form komunikowania w PR poprzez „Relację public relations-partners  relations-promocja”. Podsumowaniem dwóch paneli studenckich była rozmowa z prelegentkami.

Organizatorem konferencji było Studenckie Koło Naukowe Public Relations FUTURA działające w Instytucie Neofilologii i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej. Konferencja finansowana była ze środków Parlamentu Studentów PK. Wsparcia udzielił sponsor - Tchibo.
Brawa dla moich studentów! Dobra robota :)

Na kolejną konferencję zapraszamy w maju 2012 :) Już w głowie mam pierwszą wersję programu :)

środa, 07 grudnia 2011

Już w najbliższy poniedziałek i wtorek (12-13.12.2011) moi studenci - Studenckie Koło Naukowe Public Relations FUTURA działające w Instytucie Neofilologii i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej - organizują II Ogólnopolską Konferencję "Media-Komunikacja-Edukacja". Tematyka, którą zajmiemy się podczas najbliższej konferencji to "PR-owiec i dziennikarz w dobie nowych mediów".

Monika Kaczmarek-Śliwińska


Będziemy debatować nad rolą  nowych mediów - są szansą, czy może zagrożeniem? Ułatwiają kreować wizerunek, a może ułatwiają działania z obszaru agresji elektronicznej? Czy są w pracy koniecznością, czy tylko modnym dodatkiem? Jak prowadzić działania komunikacyjne, aby nie narażać organizacji na kryzys? Jak zarządzać kryzysem w nowych mediach?
Pierwszego dnia konferencji nasz patron merytoryczny - PRESS SERVICE Monitoring Mediów zaprezentuje raport „Wizerunek medialny zawodu PR-owca”, który będzie stanowić podsumowanie panelu dyskusyjnego „PR-owiec i dziennikarz w dobie nowych mediów – szanse czy zagrożenia” z udziałem lokalnych dziennikarzy, rzeczników prasowych i PR-owców.
W trakcie konferencji nastąpi  rozstrzygnięcie Ogólnopolskiego Konkursu na najlepsze prace dyplomowe z zakresu public relations „PRymus” (1. edycja), którego organizatorem jest Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Public Relations (www.prdlapomorza.pl).
Drugiego dnia konferencji zaplanowaliśmy dwie sesje studenckie – jedną dotyczącą pracy dziennikarzy, drugą zaś obejmującą działania PR-owców.
Chętnych zapraszamy do nadsyłania swych propozycji. Czas przewidziany na prezentację to 15-20 minut. Gwarantujemy ciekawą dyskusję i merytoryczne uwagi.

Uczestnictwo w konferencji (obrady konferencyjne, panel dyskusyjny, sesje studenckie) jest bezpłatne.
Grupą docelową są studenci oraz pracownicy branż związanych z komunikowaniem (dziennikarze, PR-owcy, rzecznicy prasowi i in.).

Program konferencji: http://www.tu.koszalin.pl/pliki/justynah/program_konf_12-2011_wersja_01-12-2011.pdf

środa, 09 listopada 2011

Rozbawił mnie dziś poziom abstrakcji w myśleniu 3-latka przed wyjściem do przedszkola ;)

Wiktor: mamo! zobacz, co narysowałem!

patrzę i widzę białą kartkę i dwie kropki zrobione mazakiem w odległości 1 cm od siebie ;)
hmm... będzie trudno, ale kombinuję, co to może być ;) wreszcie wymiękam i pytam:

ja: Wiktorku, co to jest?
Wiktor: jak to? to przecież światła samochodu
ja: a dlaczego są tylko światła, a nie widać samochodu???
Wiktor: mamo! bo wokół jest ciemno ;)

hmm ;)

Tagi: dziecko
17:50, monika.kaczmarek-sliwinska , Po pracy ...
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 października 2011

Wciąż PRoblemy branży z etyką. Powoli brakuje mi pomysłów na tytuły notek, ale chyba od jednego stwierdzenia trzeba zacząć - miarą profesjonalizmu branży jest jej podejście do etyki zawodowej. Tak jak nie można mówić o profesjonalnym lekarzu, który nie respektuje zapisów etyki swojego zawodu, tak PR-owiec czytający bez zrozumienia i chęci zrozumienia zapisów etycznych swej branży staje się zaprzeczeniem wykonywanej profesji. Bo przecież wciąż, wszem i wobec trąbimy, że PR to zaufanie, dwustronna komunikacja oparta na wiarygodności, lojalność wypracowywana w długim okresie, dialog i porozumienie. Puste słowa??? Cynizm z pełną świadomością?

W dzisiejszym press.pl Krzysztof Szczepaniak pisze: "W Radzie Etyki Public Relations po raz kolejny wybuchł spór o zapisy w dokumentach przetargowych, które określają liczbę publikacji, jakie mają pojawić się w mediach w wyniku działań PR-owców. Tym razem sprawa dotyczy przetargu na kwotę blisko 4 mln zł.
Chodzi o przetarg Instytutu Badań Edukacyjnych na popularyzowanie w mediach idei ustawicznego kształcenia. IBE w dokumentach przetargowych dokładnie określił liczbę publikacji, jakie miały pojawić się w prasie, radiu i telewizji w wyniku działań agencji PR. Jeden z zapisów mówił wprost, że "zamawiający oczekuje doprowadzenia do opublikowania 60 publikacji w mediach ogólnopolskich i 80 w mediach regionalnych".
Agencja Ciszewski PR, która zamierzała wystartować w przetargu wspólnie z firmą Ecorys, złożyła do Rady Etyki Public Relations wniosek o wydanie opinii o zgodności zamówienia przetargowego z kodeksami etycznymi branży PR.
Rada Etyki opinię stwierdzającą, że warunki przetargowe nie naruszają kodeksów etycznych, wydała w ostatni poniedziałek - tydzień po ostatecznym terminie na składanie ofert przetargowych. - To absurd, bo choć kwota do wygrania była gigantyczna, nie wzięliśmy w tym przetargu udziału, gdyż czekaliśmy na opinię Rady - mówi dr Mateusz Halicki, menedżer zespołu promocji konsorcjum Ecorys. I dodaje: - Co gorsza, Rada w pierwszym oświadczeniu dotyczącym tego przetargu rekomendowała, by nie brać w nim udziału.
Zbigniew Chmielewski, członek Rady Etyki PR, tłumaczy, że Rada zmieniła zdanie w sprawie przetargu, gdyż Instytut Badań Edukacyjnych usunął z dokumentów przetargowych zapis o karach finansowych za niewywiązanie się z zadań stawianych agencjom.
Monika Kaczmarek-Śliwińska, jeden z członków Rady, która do drugiej opinii Rady złożyła zdanie odrębne, w swoim oświadczeniu napisała, że jej zdaniem dokumenty przetargowe jednoznacznie naruszają zasady etyczne branży PR.
W przetargu IBE wystartowały agencje Partner of Promotion i Profile. Paweł Trochimiuk, szef Partner of Promotion, mówi, że wziął w nim udział, bo kluczowe dla niego było to, że IBE - zgodnie z pierwszymi sugestiami Rady Etyki - usunął z zamówienia zapisy dotyczące kar finansowych.
IBE na cały projekt przewidział ponad 3,9 mln zł. Agencje złożyły oferty na kwoty ok. 3,6 mln zł." (źródło: http://www.press.pl/newsy/public-relations/pokaz/27353,Kolejny-spor-w-Radzie-Etyki-Public-Relations-o-przetarg)

Branża chyba coraz mniej rozumie, bo jak i czym można wytłumaczyć takie zwroty Rady Etyki PR???
Pierwsza rozpatrywana sprawa tego typu w sprawie przetargu Głównego Inspektoratu Pracy z listopada 2010 roku ostrymi słowami piętnowała ogłaszającego przetarg oraz agencje, które ewentualnie chciałyby do niego przystąpić. Ta sama Rada, w tym samym składzie, kilka miesięcy później w sierpniu 2011 w sprawie przetargu ogłoszonego przez Urząd Miasta Poznania wydaje totalnie odmienną opinię. Kolejna sprawa jest jeszcze bardziej śmieszna w swym tragizmie, gdyż przetarg Instytutu Badań Edukacyjnych 5. października 2011 zostaje zakwalifikowany jako "no OK", ale już 21. października 2011 jest "OK". Fakt, usunięto zapis odnoszący się do kar umownych za niewykonanie poszczególnych komponentów umowy - osiągnięcie progów minimalnych - dot. par. 13. ust. 3 wzoru umowy dokumentów przetargowych. Dla Rady Etyki PR to ewidentny dowód na to, że nie ma mowy o gwarancji.  Dla mnie, jako członkini REPR, to powód do złożenia zdania odrębnego.
Dociekliwym polecam wczytać się na jakim poziomie ustalone były owe kary ;)

Pytanie dla mających związek z jakąkolwiek praktyką gospodarczą: czy brak zapisanych w umowie kar umownych oznacza, że nie trzeba wykonywać uzgodnień wynikających z zapisów przetargowych??? ;)

Dla jasności przekazu poniżej obie opinie REPR oraz moje zdanie odrębne uzasadniające z jakich powodów uważam, iż przetarg zawierał zapisy naruszające zasady etyki PR, a w związku z tym wykluczał z postępowania agencje deklarujące w sposób formalny lub nieformalny prowadzenie działań public relations w zgodzie z etyką branży public relations.

--

Warszawa, 5 października 2011

Opinia Rady Etyki Public Relations
w sprawie przetargu organizowanego przez Instytut Badań Edukacyjnych

  1. Rada Etyki Public Relations zapoznała się ze zgłoszeniem Ciszewski PR dotyczącym udziału w prowadzonym przez Instytut Badań Edukacyjnych (IBE) przetargu nieograniczonym na przygotowanie i realizację kampanii PR promującej oraz upowszechniającej produkty i rezultaty wypracowywane w ramach projektu pt. „Opracowanie założeń merytorycznych i instytucjonalnych wdrażania Krajowych Ram Kwalifikacji oraz Krajowego Rejestru Kwalifikacji dla uczenia się przez całe życie” Znak sprawy: IBE/45/M/2010.
  2. Rada Etyki PR prześledziła dokumenty przetargowe, czyli  Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) oraz wzór umowy wraz z załącznikami. Rada Etyki PR zapoznała się również z listą odpowiedzi IBE na pytania wykonawców dotyczące minimalnych oczekiwań IBE co do efektów prowadzonych przez wykonawcę działań PR w mediach i przeanalizowała je w oparciu o zapisy zawarte w Kodeksie Etyki Polskiego Stowarzyszenia Public Relations oraz Kodeksie Dobrych Praktyk Związku Firm Public Relations.
  3. W odpowiedzi na wątpliwości oraz sugestie zmian zapisów umowy zgłoszone przez wykonawców, Radca Prawny IBE stwierdził, że postanowienia OPZ umożliwiają złożenie ważnej oferty bez naruszenia zasad kodeksu branży i podtrzymał wszystkie zapisy w umowie oraz SIWZ.
  4. Jednak w paragrafie 13 pkt. 3 zaproponowanej przez IBE umowy jednoznacznie powiązano efekty pracy wykonawcy zależne od podmiotów trzecich z wysokością wynagrodzenia. Ponadto w materiałach przetargowych IBE SIWZ paragraf 13 pkt. 3a zawarty został wymóg przedstawienia w ofercie doboru i uzasadnienia wyboru kanału dotarcia do grup docelowych, a ocenie będzie podlegało połączenie form płatnej promocji z działaniami redakcyjnymi. Nakłada to na wykonawcę wymóg gwarancji konkretnego materiału redakcyjnego w oparciu o ekspozycję płatną. Rada Etyki PR stwierdza, że w zaproponowanych warunkach, przetarg IBE/45/M/2010 narusza zasady kodeksów etycznych branży PR i dlatego odradza podmiotom branży uczestnictwo w przetargu  IBE/45/M/2010.
  5. Rada Etyki Public Relations ponownie potwierdza, że prognozowanie zakładanych efektów kampanii nie stoi w sprzeczności ani z Kodeksem Dobrych Praktyk ZFPR, ani Kodeksem Etyki PR. Prognozy kampanii oraz analiza efektów kampanii stanowią element praktyki rynkowej stosowanej przez agencje PR w kraju i zagranicą.
  6. Rada Etyki PR dostrzega konieczność wprowadzenia zmian w kodeksach branżowych, polegających na doprecyzowaniu, a także wzbogaceniu o stosowne interpretacje zapisów dotyczących prognozowania efektów kampanii. REPR uznaje także za konieczne stworzenie zbioru wytycznych dla organizatorów przetargów, które będą wsparciem dla przygotowujących przetargi. REPR wystosuje w powyższych kwestiach pismo do Związku Firm Public Relations, Polskiego Stowarzyszenia Public Relations oraz fundacji internetPR.
  7. Rada Etyki PR ma nadzieję, że niniejsza opinia stanie się podstawą dla wykonawców oraz IBE do dyskusji nad koniecznością zmiany zapisów w dokumentacji przetargowej IBE/45/M/2010.

Osoba do kontaktu:
Małgorzata Zaborowska
członek Rady Etyki Public Relations, United PR
tel. 601 26 06 19 mail: m.zaborowska@unitedpr.pl

źródło: http://radaetykipr.pl/opinie.php

--

Warszawa, 21 października 2011

Opinia Rady Etyki Public Relations
w sprawie przetargu organizowanego przez Instytut Badań Edukacyjnych

  1. Rada Etyki Public Relations zapoznała się ze zgłoszeniem Ciszewski PR dotyczącym udziału w prowadzonym przez Instytut Badań Edukacyjnych (IBE) przetargu nieograniczonym na przygotowanie i realizację kampanii PR promującej oraz upowszechniającej produkty i rezultaty wypracowywane w ramach projektu pt. „Opracowanie założeń merytorycznych i instytucjonalnych wdrażania Krajowych Ram Kwalifikacji oraz Krajowego Rejestru Kwalifikacji dla uczenia się przez całe życie” Znak sprawy: IBE/45/M/2010.
  2. Rada Etyki PR zapoznała się ze zmianami wprowadzonymi w dokumentacji przetargowej, nowym wzorem umowy wraz z załącznikami oraz odpowiedziami na pytania ze strony IBE z dn. 06.10.2011.
  3. W reakcji na wątpliwości potencjalnych zleceniobiorców oraz opinię Rady Etyki Public Relations z dn. 05.10.2011 ogłaszający przetarg, dokonał zmiany w proponowanej umowie, polegającej na usunięciu w § 13 pkt 1 zapisu o karach umownych za niezrealizowanie minimalnych założeń dotyczących ilości publikacji w mediach. Rada traktuje ten fakt jako potwierdzenie woli pozostawania w zgodzie z kodeksami etyki branży ze strony ogłaszającego przetarg.
  4. Ponieważ zapis ten był kluczowym punktem sprzecznym z zapisami kodeksów etycznych, zaś z wyjaśnień IBE  (pismo z dn. 06.10.2011) wynika, że ocena złożonych ofert nie będzie dotyczyła łącznych form promocji płatnych i działań redakcyjnych lecz jedynie płatnych, Rada Etyki PR stwierdza, że w zaproponowanych warunkach, przetarg IBE/45/M/2010 nie narusza zasady kodeksów etycznych branży PR.
  5. Rada traktuje zapisy o oczekiwaniach minimalnych dotyczących publikacji o charakterze redakcyjnym zawarte w punkcie 10.1.1.F opisu przedmiotu zamówienia, jako prognozowane oczekiwane efekty kampanii, co nie stoi w sprzeczności z kodeksami etyki branży.
  6. W opinii Rady dokumentacja przetargowa w przedmiotowej sprawie, zawiera zapisy, które interpretowanie literalnie i bez analizowania intencji ogłaszającego przetarg, mogą budzić zastrzeżenia w zestawieniu z literą kodeksów etycznych branży. Dotyczy to jednak nie twardych sformułowań ale wyłącznie sfery wieloznaczności możliwych interpretacji. Toteż zważywszy na wyjaśnienia IBE zawarte w piśmie z dn. 06.10.2011 oraz zasadę domniemania uczciwych intencji zarówno zleceniodawcy jak i przystępujących do przetargu, Rada nie interpretuje tych zapisów jako łamiące zasady etyki branżowej.
  7. Rada Etyki PR podtrzymuje opinię o konieczności wprowadzenia zmian w kodeksach branżowych, polegających na doprecyzowaniu, a także wzbogaceniu o stosowne interpretacje zapisów dotyczących prognozowania efektów kampanii oraz o konieczności stworzenia zbioru wytycznych dla organizatorów przetargów, które będą wsparciem dla przygotowujących przetargi.

Osoba do kontaktu:
dr Zbigniew Chmielewski
Członek Rady Etyki Public Relations, Exacto
604 212 316  zch@exacto.pl

źródło: http://radaetykipr.pl/opinie.php

--

Koszalin, 24.10.2011 r.

Zdanie odrębne
do Opinii Rady Etyki Public Relations
w sprawie przetargu organizowanego przez Instytut Badań Edukacyjnych 

Na podstawie punktu VII.4 Regulaminu Rady Etyki Public Relations niniejszym zgłaszam zdanie odrębne w sprawie przetargu organizowanego przez Instytut Badań Edukacyjnych.

Punkt 5. opinii Rady Etyki Public Relations w sprawie przetargu organizowanego przez Instytut Badań Edukacyjnych w brzmieniu: „Rada traktuje zapisy o oczekiwaniach minimalnych dotyczących publikacji o charakterze redakcyjnym zawarte w punkcie 10.1.1.F opisu przedmiotu zamówienia, jako prognozowane oczekiwane efekty kampanii, co nie stoi w sprzeczności z kodeksami etyki branży”[1] nie odzwierciedla wagi problemu związanego z naruszeniem zapisów kodeksów etyki PR.

Jeden z zapisów Karty Deklaracji Sztokholmskiej ICCO będący integralną częścią Kodeksu Dobrych Praktyk Związku Firm Public Relations brzmi: "Firmy public relations zobowiązane są uzgodnić z klientem ich wyraźne oczekiwania odnośnie efektów dostarczanej pracy. Niezbędne jest określenie konkretnych celów w zakresie działań komunikacyjnych, a następnie praca w celu ich realizacji. Firmy public relations nie mogą składać obietnic bez pokrycia lub też takich, które mogłyby narazić na szwank niezależność kanałów komunikacyjnych." Sama Karta Dobrych Praktyk ZFPR w punkcie III.19 mówi, iż „firmom nie wolno podpisywać z klientem umów, które gwarantowałyby osiągnięcie rezultatów zależnych od suwerennej decyzji strony trzeciej”. Kodeks Etyki Polskiego Stowarzyszenia Public Relations podnosi omawianą kwestię w zapisie: „Pracownik public relations nie może zawierać żadnych umów, w których gwarantowałby osiągnięcie rezultatu uzależnionego od autonomicznych decyzji innych podmiotów, takich jak redakcje, instytucje publiczne itp., a jego wynagrodzenie nie może być uzależnione od osiągnięcia takich rezultatów”, zaś Polska Karta Przejrzystości Relacji precyzuje wzajemne relacje pomiędzy dziennikarzem i PR-owcem w sposób następujący: „Materiał redakcyjny ukazuje się w wyniku redakcyjnej oceny zaangażowanych w to dziennikarzy, a nie w wyniku płatności w gotówce lub w naturze przez zainteresowanych lub w wyniku transakcji barterowej (kompensaty) z zainteresowanymi stronami”.

Z powyżej przywołanych dokumentów jednoznacznie wynika, że relacje dziennikarz – PR-owiec muszą pozostać niezależne, nie mogą być powiązane w żaden inny sposób niż atrakcyjność tematu oraz istota problemu przedstawianego dziennikarzowi. Doświadczenie i praktyka agencji PR może sugerować jej, iż jest w stanie uzyskać efekty zawarte w dokumentach przetargowych, jednakże należy brać pod uwagę, że jest to przekonanie bazujące na podobnych lub odmiennych przypadkach, funkcjonujące często w odniesieniu do innych branż lub też w odmiennej sytuacji informacyjnej czy też otoczenia medialnego. Temat, który – z punktu widzenia agencji PR – będzie atrakcyjnym dla mediów, bo np. takie sytuacje występowały wcześniej, wcale nie musi być interesującym dla mediów. Stąd też agencja PR, aby zagwarantować suwerenność i niezależność pracy dziennikarza, nie może przystąpić do przetargu, w którego zapisach ogłaszający przetarg zawiera zapisy mogące naruszyć owe wartości.

Dokumenty przetargowe Instytutu Badań Edukacyjnych zawierają zapisy, jak poniżej, które zgodnie z dokonaną przeze mnie analizą zapisów przetargu i kodeksów PR naruszają zasady etyki PR:

1)      W punkcie 10.1.1.F Załącznika nr 1 do SIWZ:

 „W wyniku działań PR od Wykonawcy w mediach Zamawiający oczekuje co najmniej zainspirowania i doprowadzenia do opublikowania:

  • 60 publikacji (artykuł, notka, wzmianka) w mediach ogólnopolskich i 80 w mediach regionalnych lub branżowych, w tym dotarcie do co najmniej połowy grup docelowych (poświadczone w raporcie ewaluacyjnym dołączonym do końcowego rozliczenia za projekt), co najmniej 800 znaków każda, które będą spełniać następujące warunki – będzie w nich informacja o Polskiej Ramie Kwalifikacji lub innych elementach/efektach projektu w kontekście realizowanego w IBE projektu. Nie będą zaliczone informacje, które dotyczą ram kwalifikacji, ale w kontekście innych projektów, nierealizowanych przez IBE.
  • przynajmniej 20 audycji (z wyłączeniem wzmianek w serwisach informacyjnych) w radio lub telewizji w trakcie trwania umowy w stacjach o zasięgu ogólnopolskim, , które będą spełniać następujące warunki – będzie w nich informacja o Polskiej Ramie Kwalifikacji lub innych elementach/efektach projektu w kontekście realizowanego w IBE projektu. Nie będą zaliczone audycje, które dotyczą ram kwalifikacji, ale w kontekście innych projektów, nierealizowanych przez IBE.
  • 12 obszernych materiałów (minimum 4000 znaków) w mediach ogólnopolskich lub branżowych, które będą spełniać następujące warunki – będzie w nich informacja o Polskiej Ramie Kwalifikacji lub innych elementach/efektach projektu w kontekście realizowanego w IBE projektu. Nie będą zaliczone informacje, które dotyczą ram kwalifikacji, ale w kontekście innych projektów, nierealizowanych przez IBE.”

2)      W punkcie 10.1.2 Załącznika nr 1 do SIWZ:

„Zamawiający zastrzega, że wszystkie płatne informacje o programie muszą być zamieszczane na stronach redakcyjnych periodyków lub stronach redakcyjnych ich dodatków tematycznych.”

3)      W punkcie 10.1.1.C Załącznika nr 1 do SIWZ:

Wykonawca przygotuje i zrealizuje plan działań PR w telewizji obejmujący m.in. udział niezależnych ekspertów/ przedstawicieli IBE itp. w programach telewizyjnych tematycznie dotyczących działań IBE w kontekście realizowanego projektu. (…) Zamawiający określa dopuszczalny czas emisji programów między godziną 7.00 a 22.00 każdego dnia tygodnia. (…)
Wykonawca przygotuje i zrealizuje plan działań PR w rozgłośniach radiowych obejmujący m.in. udział niezależnych ekspertów/ przedstawicieli IBE itp. w audycjach radiowych dotyczących działań IBE w kontekście realizowanego projektu. (…) Zamawiający określa dopuszczalny czas emisji programów między godziną 7.00 a 24.00 każdego dnia tygodnia.

Powyżej wskazane zapisy załącznika nr 1 do SIWZ zawierają zapisy, które po przeprowadzonej analizie naruszają zapisy kodeksów etyki PR wskazanych w początkowej części zdania odrębnego, gdyż PR-owiec przekazując mediom materiały nie może mieć wpływu na godziny emisji, na liczbę słów w informacji prasowej, czy kontekst użycia dostarczonych materiałów, zaś strony redakcyjne służą publikacjom materiałów redakcyjnych, a nie materiałów płatnych, które powinny być oznaczone jako „tekst/materiał płatny/sponsorowany”.

Reasumując, na podstawie dokumentów, do których miałam dostęp jako członkini Rady Etyki Public Relations uważam, iż zapisy dokumentacji przetargowej Instytutu Badań Edukacyjnych stanowią naruszenie zapisów etycznych obowiązujących branżę public relations.

dr Monika Kaczmarek-Śliwińska
członkini Rady Etyki Public Relations, Instytut Neofilologii i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej
tel. 602 17 77 34
mail: monika.kaczmareksliwinska@gmail.com


[1] Opinia Rady Etyki Public Relations w sprawie przetargu organizowanego przez Instytut Badań Edukacyjnych z dnia 19.10.2011 r.

źródło: http://radaetykipr.pl/opinie.php

wtorek, 11 października 2011

Od wczesnego ranka FaceBook raczy mnie takim tekstem: "Profil jest niedostępny. Przepraszamy, ale ten profil jest obecnie niedostępny. Spróbuj ponownie później."

Od znajomych dostaję maile i sms'y czy coś się stało ;)
Moi Drodzy, mimo że FaceBook ignoruje mnie, wciąz żyję :)
Czy może już mnie nie ma???

Strasznie nie lubię sytuacji, gdy nagle jestem wypraszana, a wszelkie możliwe sposoby zalogowania się dostępne na facebook.com nie działają. To lekceważenie użytkowników. Potwierdza się obiegowa opinia, że dla serwisów społecznościowych wartością nie jest pojedynczy człowiek-profil, ale grupa kontaktów. Im większa, tym lepiej, bo łatwiej zarzucać ją różnego rodzaju treściami.
Zgadzamy się na takie traktowanie, ponieważ człowiek zwierzęciem stadnym jest ;) A w chwilach przyblokowania czujemy się wyalienowani...

Chyba czas popracować nad nową grupą na Google+ ;)

poniedziałek, 26 września 2011

Za chwilę na rynku nowa książka z obszaru PR. Tym razem o kontekstach międzynarodowych i międzykulturowych. Inne spojrzenie, inna perspektywa, oderwanie się od polskich realiów i próba spojrzenia jak PR robią inni...
Premiera: październik 2011 r.

 Monika Kaczmarek-Śliwińska

"Public relations. Konteksty międzykulturowe i międzynarodowe", red. naukowa: Grażyna Piechota, Oficyna Wydawnicza AFM 

"W nadchodzących latach światu będą przewodzić tylko te społeczeństwa, których gospodarka będzie mogła funkcjonować w coraz krótszym cyklu produkcyjnym. Coraz bardziej przyjazne człowiekowi techniki przetwarzania i przesyłania informacji zmieniły znaczenie maksymy „czas to pieniądz”. Decydujące wydaje się nowoczesne zarządzanie, któremu towarzyszy skuteczne komunikowanie wewnątrz i na zewnątrz organizacji – czyli profesjonalne public relations.
Potrzebujemy wciąż nowych analiz i propozycji działań oraz wiedzy o doświadczeniach organizacji, które mogą nam pomóc w rozwoju teoriii praktyki uprawiania public relations. Przedstawione prace prezentują intrygującą dla wielu badaczy komunikowania społecznego opisową perspektywę roli międzykulturowości w społeczeństwach lokalnych, międzykulturowości widzianej jednak w kontekście jej znaczenia globalnego. Jest to temat niezwykle rzadko poruszany w naszej literaturze.
Materiały dostarczają zarówno wielu ciekawych ocen, jak i sugestii postępowania dla ludzi zajmujących się działalnością PR i z tego powodu także zasługują na publikację. Książka może być również ważnym informatorem dla czytelników spoza środowiska zawodowego PR, gdyż prezentuje opinie o różnych meandrach krajowego i zagranicznego public relations wypowiadane przez osoby, które świetnie znają analizowany temat. Można oczekiwać, że będzie ciekawą lekturą także dla studentów marketingu i zarządzania, dziennikarstwa, public relations i komunikacji społecznej."
Z recenzji prof. nadzw. dr. hab. Jerzego Olędzkiego

W środku teksty:
Grażyna Piechota - Komunikacja międzykulturowa i lokalizm – (r)ewolucja w polskim public relations?
Marta Ryniejska-Kiełdanowicz - Kulturowe aspekty działań public relations
Justyna Całus-Siemieniuk - Wybrane formy komunikowania społecznego. Analiza porównawcza kampanii społecznej przed referendum konsultatywnym „Wiedeń chce to wiedzieć 2010” w Wiedniu i konsultacji społecznych w sprawie budowy ekospalarni w Krakowie 
Monika Kaczmarek-Śliwińska - Social media w Polsce i za granicą. Różnice w korzystaniu dla budowania wizerunku i innych działań PR
Dagmara Zandman - Projekt „Strój Unii Europejskiej” jako element kampanii wizerunkowej Polski w czasie prezydencji w Radzie UE w 2011 r.
Katarzyna Rup - Działalność społecznie odpowiedzialna na przykładzie działalności firmy TESCO PLC na rynkach europejskich i azjatyckich
Małgorzata Pieprzyca, Jarosław Pieprzyca - Rola i znaczenie działań public relations w tworzeniu przedsiębiorstwa w Anglii
Dariusz Kryszk - Obsługa prasowa spotkań międzynarodowych

Przyjemnej lektury! :)

sobota, 24 września 2011

Całkiem niedawno znalazłam się w miejscu dla mnie dość osobliwym - praktycznie zero zasięgu telefonii komórkowej, zero internetu, bez TV, całe dwa dni bez informacji ;)
Kto mnie zna, ten wie, że to prawie szkoła przetrwania! Ale udało się przeżyć :) i nawet zbytnio nie bolało.
Wkrótce słów kilka na temat tego miejsca, ale tymczasem ciekawe rzeczy/zapiski z księgi (księga to obszerny dokument z informacjami praktycznymi - jedzenie, parkowanie, cisza nocna, ciekawostki turystyczne okolicy, historia regionu itp) w pokoju hotelu :) Miłej lektury :)

Kto wie, gdzie byłam?

Monika Kaczmarek-Śliwińska

 

Monika Kaczmarek-Śliwińska

23:45, monika.kaczmarek-sliwinska , Komunikacja / Public relations
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 września 2011

Miałam nadzieję, że Opinia Rady Etyki PR (REPR) wraz z moim zdaniem odrębnym dot. przetargu UM Poznania i etyki działań agencji startujących w tak sformułowanych przetargach, wywoła dyskusję nad kodeksami etyki PR. Jednak nie... Kolejne dni przynoszą dalsze dreptanie w miejscu, dyskusje wg mnie niewiele wnoszące do meritum sprawy.
Decyzja REPR dotycząca mojej osoby (http://radaetykipr.pl/opinie.php) wg mnie może powodować dla mnie reperkusje, stąd zdecydowałam się przedłożyć członkom REPR swoje uwagi i zastrzeżenia, jak również przesłać zainteresowanym mediom oświadczenie na w/w temat.

Poniżej treść oświadczenia:

Koszalin, 14.09.2011

 Oświadczenie dla mediów

 Szanowni Państwo,

w wyniku głosowania członków Rady Etyki Public Relations została podjęta decyzja o odrzuceniu wniosku dotyczącego postawionych mi zarzutów. Niestety, w mojej opinii, mimo iż Szanowna Rada postanowiła nie rozpatrywać wniosku dot. mojej osoby, niesie to dla mnie więcej szkód, niż korzyści, gdyż pozostawia sprawę zarzutów w sferze domniemywań i ewentualnych domysłów. Rada Etyki PR zdecydowała się podać do publicznej wiadomości słowa wyrażające zakres oskarżeń bez podania powodów i przedstawienia zarzutów.

Fakt taki powoduje, iż bardzo szeroki zakres pojęciowy domniemanych oskarżeń może oznaczać wszystko i nic. Członkowie REPR w swej pracy powinni stosować się do Regulaminu Rady Etyki Public Relations, który w punkcie III.5 określa sposób postępowania ze zgłoszonymi wnioskami.  Cytując: „Rada każdorazowo głosuje nad przyjęciem wniosku do rozpatrzenia. W przypadku, gdy Rada uzna, iż we wnioskowanej sprawie nie istnieją podstawy do wydania opinii, jest zobowiązana do przesłania wnioskującej osobie lub instytucji pisemnego uzasadnienia swojej decyzji.” Oznacza to, iż po etapie głosowania, którego wynik wskazuje na nieprzyjęcie wniosku do rozpatrzenia, obowiązkiem Rady jest jedynie przekazanie informacji wnioskującej instytucji lub wnioskującej osobie. Na tym procedura nieprzyjęcia wniosku do rozpatrzenia przez REPR kończy się. W punktach dot. przyjmowania wniosków nie ma mowy o jakiejkolwiek publikacji - żadnych oświadczeń na stronach internetowych, żadnych oświadczeń dla mediów. Publikacje na stronie internetowej REPR oraz wysyłka do mediów dot. decyzji Rady w postaci „opinii” i „orzeczeń”. Wystąpiła więc taka sytuacja, w której Rada poinformowała, że nie rozpatruje wniosku, po czym rozpatrzyła go.

W związku z faktem, iż dokument opublikowany przez członków REPR określony jako ”Stanowisko Rady Etyki Public Relations w sprawie wniosku o naruszenie przez Monikę Kaczmarek Śliwińską dwóch standardów PR – kultury wypowiedzi publicznej oraz etyki” nie mieści się wg mnie w formie określonej Regulaminem REPR wniosłam do REPR o zamieszczenie przy w/w stanowisku mojej wypowiedzi odnoszącej się do postawionych mi zarzutów. Taka forma wypowiedzi pozwoliłaby mi na odniesienie się do postawionych zarzutów i pozostawienie zainteresowanym do oceny ich wagę oraz formę.

 Jednocześnie chciałabym wyrazić swoje zastrzeżenia odnośnie dokumentu REPR określonego jako „Stanowisko Rady …”:

  1. Uważam, iż członkowie REPR argumentując odrzucenie wniosku poprzez fakt, iż wniosek dotyczy osoby, odnośnie której członkowie REPR nie mogą podejmować oceny działań narusza pkt. V.2 Regulaminu REPR dotyczący kwestii wykluczeń. Cytując: „Członek Rady może być wyłączony z postępowania na pisemne żądanie jednej ze stron lub na własny wniosek, jeżeli między nim a jedną ze stron zachodzi stosunek tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do jego bezstronności.” W związku z powyższym, jeżeli którykolwiek z członków REPR czuł, iż nasza ewentualna znajomość mogłaby przełożyć się na zachwianie jego bezstronności, powinien był złożyć wniosek o wyłączenie z postępowania. Fakt nierozpatrywania wniosku dot. mojej osoby przez Radę jest tym bardziej zaskakujący, iż dwóm członkom Rady, którzy telefonicznie poinformowali mnie o możliwości wycofania wniosku, przekazałam informację, iż jestem gotowa na poddanie się jurysdykcji Rady i nie będę mieć jakichkolwiek pretensji, gdy członkowie REPR podejmą decyzję o przyjęciu wniosku do rozpatrzenia.
    Z drugiej strony można zastanawiać się w jaki sposób skutecznie i bezstronnie członkowie REPR mogą podejmować się oceny pozostałych osób lub organizacji (firm, instytucji itp.) z branży, znając je osobiście, czasami z pewnością pozostając z niektórymi osobami w bliższych relacjach.

  2. Punkt 3 i 4 upublicznionego przez Szanowną Radę „Stanowiska Rady …” nosi znamiona formy zdefiniowanej w Regulaminie REPR jako „orzeczenie” (gdy dotyczy osoby lub instytucji) lub „opinia” (gdy dot. zjawisk, trendów itp), gdyż określa, co członek Rady powinien lub czego nie powinien. Ale o orzeczeniu lub opinii można mówić wtedy, gdy REPR wniosek rozpatrzyła. W mojej sytuacji nie miało to miejsca. W związku z tym punkty 3 i 4 są całkowicie pozbawione uzasadnienia.
  3. Punkt 5 „Stanowiska Rady…” jest dla mnie najmniej zrozumiały i najbardziej zadziwiający, gdyż w opinii/orzeczeniu dotyczącym naruszenia standardów określonych we wniosku przez konkretną osobę, REPR zamieszcza informację odnośnie swoich przyszłych zamierzeń. Członkowie REPR, jako osoby szanowane w branży, z pewnością posiadają wiedzę, iż takie informacje zamieszcza się w komunikatach, gdyż nie są one w żaden sposób związane z omawianą sprawą.
    Jednocześnie, jako członkini REPR, poprosiłam REPR o wyjaśnienie dlaczego decyzje odnośnie przyszłych działań Rady Etyki PR zapadają w uzgodnieniu części członków REPR, z pominięciem mojej osoby. Na podst. pkt. V.1 Regulaminu w dniu 30.08.2011 wnioskowałam o wyłączenie mojej osoby jedynie w kwestii zgłoszenia dotyczącego mojej osoby. Wciąż jestem członkinią REPR i oburzające dla mnie jest pomijanie mnie w korespondencji związanej z przyszłymi działaniami Rady.

  4. Odnosząc się od wypowiedzi Pana Marka Woźniaka (cytat: „Według Marka Woźniaka domysły, jakoby wniosek wobec Karczmarek-Śliwińskiej był formą zemsty za jej zdanie odrębne w sprawie przetargu poznańskiego magistratu, są bezpodstawne.„, wypowiedź dla proto.pl – adres: http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=100206&rob=REPR_nie_zajmie_sie_wnioskiem_dotyczacym_Kaczmarek-Sliwinskiej) koordynującego sprawę, której dotyczy „Stanowisko Rady…”,  analizując owo powiązanie warto rozważyć terminy:

    - działania będące przedmiotem zgłoszenia dotyczą moich wypowiedzi w internecie z 11.08.2011 godz. 18:29 i 12.08.2011 godz. 00:51
    - przesłanie mediom przez REPR opinii i mojego zdania odrębnego w sprawie przetargu organizowanego przez Urząd Miasta Poznania z dnia 29.08.2011 po godz. 10,
    - zgłoszenie mojej osoby do REPR wpłynęło dnia 29.08.2011 o godz. 23:10.

Reasumując, jakiekolwiek wiązanie wniosku przeciwko mojej osobie ze zgłoszonym przeze mnie zdaniem odrębnym w sprawie przetargu organizowanego przez Urząd Miasta Poznania jest całkowicie bezzasadne.

 Z poważaniem,

 /podpis/

 dr Monika Kaczmarek-Śliwińska
członkini Rady Etyki Public Relations, Instytut Neofilologii i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej
tel. 602 17 77 34
mail: monika.kaczmareksliwinska@gmail.com

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Początek sierpnia wytrącił na kilka dni branżę PR z sezonu ogórkowego. Portal proto.pl opublikował tekst wieszczący, iż jedna z agencji przystąpiła do przetargu, który zawierał zapisy naruszające kodeksy etyki public relations. Dla tych, którzy błogo leżeli na plaży, wspinali się, nurkowali lub czytali sącząc zimne drinki i opuścili lekturę, kilka linków poniżej:

http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=98950&rob=_Agencja_przewodniczacego_Rady_ZFPR_w_nieetycznym_przetargu

http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=98968

http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=99045&rob=Zarzad_ZFPR_broni_agencji .

Dziś Rada Etyki Public Relations http://www.radaetykipr.pl przesłała mediom wynik swych rozważań. Opinia REPR zwalnia startujące agencje z jakiejkolwiek odpowiedzialności za udział w przetargu. Wg REPR agencje nie naruszyły żadnych zasad etyki zawodowej.
Poniżej pełna treść opinii REPR:

---

Opinia Rady Etyki Public Relations w sprawie przetargu organizowanego przez Urząd Miasta Poznania 

  1. Rada Etyki Public Relations zapoznała się ze zgłoszeniem dotyczącym naruszenia zapisów zawartych w Kodeksie Etyki Polskiego Stowarzyszenia Public Relations oraz Kodeksie Dobrych Praktyk Związku Firm Public Relations przez Agencje Eskadra oraz Ecorys w konsorcjum z On Board Public Relations, które uczestniczyły w przetargu organizowanym przez Urząd Miasta Poznania. Kodeks Dobrych Praktyk  ZFPR mówi w punkcie 14, że Firmom nie wolno współpracować z klientami na podstawie umów i uzgodnień, które ustalają wynagrodzenie Firmy za pojedyncze publikacje, które ukazały się w mediach. Punkt 19 ww. Kodeksu zakłada, że: firmom nie wolno podpisywać z klientem umów, które gwarantowałyby osiągnięcie rezultatów zależnych od suwerennej decyzji strony trzeciej. Kodeks Etyki Public Relations zakłada w punkcie 10, iż: pracownik public relations nie może zawierać żadnych umów, w których gwarantowałby osiągnięcie rezultatu uzależnionego od autonomicznych decyzji innych podmiotów, takich jak redakcje, instytucje publiczne itp., a jego wynagrodzenie nie może być uzależnione od osiągnięcia takich rezultatów.
  2. Rada Etyki PR przeanalizowała wszystkie dokumenty przetargowe, czyli Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia, wzór umowy oraz załączniki. Zwróciła się także do stron o przesłanie wyjaśnień oraz odniesienie się do zarzutów stawianych w mediach.
  3. Z uwagi na fakt, że brief przetargowy jest niejednoznaczny i może być interpretowany zarówno jako zakładany potencjał medialny kampanii oraz jako zobowiązanie do wygenerowania określonej ilości publikacji w mediach, Rada Etyki PR zwróciła się do Urzędu Miasta Poznania z prośbą o wyjaśnienie stosownych zapisów. Uzyskano pisemne odpowiedzi na zadane przez Radę pytania, a tym samym potwierdzenie, iż agencje startujące w przetargu nie zawarły w ofertach przetargowych propozycji, które dotyczyłyby kalkulowania efektywności i skuteczności swoich działań w sposób naruszający zasady obowiązujące w branżowych kodeksach etycznych.
  4. Agencje Eskadra oraz Ecorys w konsorcjum oraz On Board Public Relations oświadczyły, iż w przesłanych do Urzędu Miasta Poznania ofertach, nie znalazły się zapisy mówiące o gwarancji określonej liczby publikacji.
  5. Rada Etyki Public Relations stwierdza, iż zaprezentowane w mediach fakty, mówiące o złamaniu zasad etycznych przez Agencje biorące udział w przetargu zorganizowanym przez Urząd Miasta Poznania, są rozbieżne ze stanem rzeczywistym. Nie zostały one poparte wystarczającymi dowodami. Po zapoznaniu się z lekturą artykułów, przeciętny czytelnik uzyskał wiedzę o złamaniu zasad zawartych w Kodeksie Etyki PR, poprzez zagwarantowanie uzyskania określonej liczby publikacji w mediach, co w rzeczywistości nie miało miejsca.
  6. Rada Etyki Public Relations stwierdziła ponadto, że prognozowanie zakładanych efektów kampanii nie stoi w sprzeczności ani z Kodeksem Dobrych Praktyk ZFPR ani Kodeksem Etyki PR.
  7. Rada Etyki Public Relations zwraca uwagę organizatorów przetargów, aby konstruowali wytyczne w sposób przejrzysty, nie dający możliwości dowolnej interpretacji. Nie będą wówczas narażeni na zastrzeżenia odnośnie zgodności wymagań przetargowych z obowiązującymi w branży public relations w Polsce i na świecie zapisami kodeksów etyki.

Osoba do kontaktu:
dr Dariusz Tworzydło
członek Rady Etyki Public Relations, Uniwersytet Wrocławski
tel. 602 44 55 96
mail: dariusz@tworzydlo.pl

---

Moje zdanie było odmienne. Widzę naruszenie zasad etycznych PR, dlatego zdecydowałam się na wyrażenie zdania odrębnego, które poniżej:

---

Koszalin, 25.08.2011 r.

  Zdanie odrębne do Opinii Rady Etyki Public Relations
w sprawie przetargu organizowanego przez Urząd Miasta Poznania

 Na podstawie punktu VII.4 Regulaminu Rady Etyki Public Relations niniejszym zgłaszam zdanie odrębne w sprawie przetargu organizowanego przez Urząd Miasta Poznania.

Punkt 3 Opinii Rady Etyki Public Relations w sprawie przetargu organizowanego przez Urząd Miasta Poznania zawiera informację, iż :”Z uwagi na fakt, że brief przetargowy jest niejednoznaczny i może być interpretowany zarówno jako zakładany potencjał medialny kampanii oraz jako zobowiązanie do wygenerowania określonej ilości publikacji w mediach, Rada Etyki PR zwróciła się do Urzędu Miasta Poznania z prośbą o wyjaśnienie stosownych zapisów. Uzyskano pisemne odpowiedzi na zadane przez Radę pytania, a tym samym potwierdzenie, iż agencje startujące w przetargu nie zawarły w ofertach przetargowych propozycji, które dotyczyłyby kalkulowania efektywności i skuteczności swoich działań w sposób naruszający zasady obowiązujące w branżowych kodeksach etycznych[1].

Rzeczywiście na moją prośbę dr Dariusz Tworzydło koordynujący omawianą sprawę zwrócił się do UM Poznań z prośbą o udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące zachowania agencji startujących w przetargu m.in. odnośnie kwestii umowy i załączników stanowiących jej integralne części.

Opinia Rady Etyki Public Relations w sprawie przetargu organizowanego przez Urząd Miasta Poznania odnosi się jedynie do części wyjaśnień udzielonych przez podmiot ogłaszający przetarg, nie zawiera odniesień, w mojej opinii kluczowych, do dwóch kwestii jak poniżej:

1/ „Zgodnie z treścią punktu 7. briefu:

a. Zakładanym efektem działań prowadzonych przez agencję będzie minimalna liczba publikacji poświęconych Miastu Poznań w mediach ogólnopolskich.

b. Zakładane jest uzyskanie przez agencję minimalnych efektów w postaci:

I. co najmniej 350 publikacji w ogólnopolskich mediach (prasa, radio, TV) oraz Internecie,

z czego co najmniej 150 ukaże się w wybranych mediach wyszczególnionych w

załączniku nr 1, będącym integralną częścią niniejszego briefu.

II. co najmniej 20 wizyt prasowych będących bezpośrednim efektem działań prowadzonych

przez agencję w ramach obsługi PR Miasta Poznań”[2].

 

oraz

 

2/ „Czy agencje startujące w przetargu zgłosiły wątpliwości lub zastrzeżenia odnośnie sformułowań zwartych w umowie i/lub załącznikach stanowiących jej integralne części? Jakie to były zastrzeżenia lub wątpliwości?

Nie. Nie zgłoszono żadnych wątpliwości, zastrzeżeń tudzież uwag.[3]

 Przywołane przeze mnie kwestie są o tyle istotne, iż zapis Karty Deklaracji Sztokholmskiej ICCO będący integralną częścią Kodeksu Dobrych Praktyk Związku Firm Public Relations mówi:

"Firmy public relations zobowiązane są uzgodnić z klientem ich wyraźne oczekiwania odnośnie efektów dostarczanej pracy. Niezbędne jest określenie konkretnych celów w zakresie działań komunikacyjnych, a następnie praca w celu ich realizacji. Firmy public relations nie mogą składać obietnic bez pokrycia lub też takich, które mogłyby narazić na szwank niezależność kanałów komunikacyjnych."

Jeżeli więc zapisy zawarte w dokumentacji przetargowej UM Poznań nie były precyzyjne, to obowiązkiem agencji było takie doprecyzowanie zapisów umowy przed przystąpieniem do przetargu, aby w przypadku ewentualnej wygranej bez żadnych wątpliwości móc podpisać umowę wraz z integralnymi załącznikami.

Odpowiedź organizatora przetargu wskazuje, że żadna z agencji przystępujących do przetargu nie zrobiła tego, co oznacza akceptację warunków zawartych w dokumentacji przetargowej.

Równocześnie Karta Dobrych Praktyk ZFPR w punkcie III.19 brzmi: „Firmom nie wolno podpisywać z klientem umów, które gwarantowałyby osiągnięcie rezultatów zależnych od suwerennej decyzji strony trzeciej”, zaś zapis punktu 7 briefu przywołany wyżej wskazuje na oczekiwania organizatora przetargu, które są/powinny być zależne od pracy przedstawicieli mediów („efektem działań prowadzonych przez agencję będzie minimalna liczba publikacji poświęconych Miastu Poznań w mediach ogólnopolskich” i dalej wskazanie konkretnej liczby publikacji (350) wraz z listą mediów, gdzie powinno znaleźć się 150 publikacji w efekcie pracy agencji.

 Inne dokumenty branży PR dot. kwestii etyki zawodowej także podnoszą tę kwestię: „Pracownik public relations nie może zawierać żadnych umów, w których gwarantowałby osiągnięcie rezultatu uzależnionego od autonomicznych decyzji innych podmiotów, takich jak redakcje, instytucje publiczne itp., a jego wynagrodzenie nie może być uzależnione od osiągnięcia takich rezultatów[4], zaś Polska Karta Przejrzystości Relacji precyzuje: „Materiał redakcyjny ukazuje się w wyniku redakcyjnej oceny zaangażowanych w to dziennikarzy, a nie w wyniku płatności w gotówce lub w naturze przez zainteresowanych lub w wyniku transakcji barterowej (kompensaty) z zainteresowanymi stronami”.

Reasumując, na podstawie dokumentów, do których miałam dostęp jako członkini Rady Etyki Public Relations uważam, iż:

  1. 1.       agencje, które przystąpiły do przetargu nie negocjując zapisów umowy wraz  integralnymi załącznikami, zgodziły się na budzący wątpliwości zapis o minimalnych efektach swojej pracy dot. liczby publikacji, co stanowi naruszenie zapisów etycznych obowiązujących branżę public relations.

dr Monika Kaczmarek-Śliwińska
członkini Rady Etyki Public Relations, Instytut Neofilologii i Komunikacji Społecznej Politechniki Koszalińskiej
tel. 602 17 77 34
mail: monika.kaczmareksliwinska@gmail.com

 


[1] Opinia Rady Etyki Public Relations w sprawie przetargu organizowanego przez Urząd Miasta Poznania
[2] Biuro Promocji Miasta. Odpowiedź na zapytanie
[3] J.w.
[4] Kodeks Etyki Polskiego Stowarzyszenia Public Relations

W tej chwili dzwonią dziennikarze i elementem wspólnym jest pytanie "dlaczego pozostali nie mieli takich wątpliwości jak ja"...
Ale to chyba nie do mnie takie pytanie...

niedziela, 28 sierpnia 2011

Ostatni dzień w Karkonoszach to pobyt na Zamku Chojnik. Druga próba, ponieważ poprzedniego dnia burza i błyskawice skutecznie wybiły z głowy odwiedziny w zamkowych progach. I okazało się, że nie ma tego złego, co by ...., ponieważ nie dość, że była piękna pogoda, to jeszcze odbywały się międzynarodowe zawody. Jakieś dziwne akcesoria, z których strzelano, rycerze wszelakiej maści, piękne białogłowy w powłóczystych sukniach... Słowem - było na co patrzeć :)
Do tego garść wspomnień z ostatniego pobytu, który miał miejsce prawie tysiąc lat temu i refleksja, że ten czas mija tak szybko...

 Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

00:03, monika.kaczmarek-sliwinska , Góry
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 sierpnia 2011

Opowiadanie o konikach skończyło się odwiedzinami w Western City. Sama nie wiem czy oglądałam inne reklamy, foldery itp, czy zbyt wiele oczekiwałam, ale czułam się rozczarowana.

Może zraziło mnie podejście już przy kasie? - tak, dzieci mają wejście za darmo, ale już za każdą "atrakcję" płacą, gdzie jakość owych atrakcji jest różna. Do tego opiekun, który towarzyszy dziecku przy większości atrakcji też musi płacić ;)))) Biznes jest biznes ;))))) jak to na Dzikim Zachodzie bywało.

W każdym bądź razie - byłam, zobaczyłam, a polecać będę bardzo delikatnie. Bo kto jest szaleńcem na punkcie tych klimatów, znajdzie coś dla siebie.
Podobała mi się inscenizacja napadu na bank :) i oczywiście pierwsza jazda konna Wiktorka :)))

 Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

Monika Kaczmarek-Śliwińska

A! Z tematów zawodowych - w Western City mają już Western Press, agencji PR jeszcze nie ;)

Monika Kaczmarek-Śliwińska

23:38, monika.kaczmarek-sliwinska , Góry
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
Monika Kaczmarek-Śliwińska

Utwórz swoją wizytówkę