Menu

za chwilę ... blog Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej

o public relations, internecie, Krav Maga, górach i różnych pozornie niezwiązanych ze sobą kwestiach...

Kinowy hit i polityka w roli głównej...

monika.kaczmarek-sliwinska

 

Są filmy, na które czeka się z utęsknieniem, a każda informacja "z zaplecza" niby przypadkiem przedostająca się do uszu opinii publicznej rodzi emocje. Profesjonalnie prowadzone działania marketingowe mają sprzedawać przecież nie tylko sam film, ale również - a czasami może głównie - produkty pojawiające się wokół filmu. Z pewnością w model ten wpisuje się "Przebudzenie Mocy", ósma część "Gwiezdnych Wojen", której premiera miała miejsce 18 grudnia. Na tę część fani musieli czekać aż 10 lat, nic więc dziwnego, że akcja marketingowa "wspomagana" była licznymi działaniami odbiorców. To oni w przestrzeni mediów społecznościowych dzielili się treściami, wymieniali komentarzami, lajkowali itp. To oni także w okresie przedpremierowym, który zbiegł się z okresem przedświątecznym, przekazywali sobie informacje o gadżetach towarzyszących premierze ;) Świetna okazja na prezenty, nie tylko świąteczne :)

O jakich pieniądzach mówimy? Dużych, bardzo dużych. Firma Walt Disney zaangażowana w produkcję i dystrybucję szacuje, że tylko w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie podczas weekendu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" zarobiły 238 milionów dolarów, a na całym świecie 517 milionów dolarów [1].

Ale potocznie mówi się, że wokół kulisów biznesu "duże pieniądze lubią spokój, wielkie ciszę", zaś buzz potrzebny jest wokół przedsięwzięcia. Nic więc dziwnego, że premiera 18.12 i pierwsze projekcje filmu już o północy w zasadzie gwarantowały wysyp treści różnego typu w momencie premiery. I tak rzeczywiście zaczęło się. Pierwsze lajki, przekazywanie emocji, wyrazy zachwytu czy mniej lub bardziej krytyczne uwagi pojawiały się jeszcze podczas projekcji filmu. Social media zapełniały się "Przebudzeniem Mocy".

Do rana, ponieważ rano pojawiła się informacja o nocnym wejściu urzędników MON wraz z Żandarmerią Wojskową do Centrum Kontrwywiadu NATO [2]. Tym samym stało się jasne, że szef MON, Antoni Macierewicz, zapewnił emocje porównywalne z premierą "Przebudzenia Mocy".

Co działo się w mediach? Czy informacje polityczne przebiły rozrywkę?

Z analiz przeprowadzonych w okresie pomiędzy 14.12 a 20.12.2015 r. przez PRESS-SERVICE Monitoring Mediów Sp. z o.o. wynika, że uwzględniając ogólną liczbę publikacji, wygrała rozrywka. We wspomnianym okresie fraza "Antoni Macierewicz" wystąpiła 1607, a "Gwiezdne Wojny" aż 11 686 razy. Jak można się spodziewać wydarzenia przed premierą filmu oraz w dniu wejścia do Centrum Kontrwywiadu NATO wygenerowały największą liczbę publikacji medialnych (wykres poniżej, [3]).

macier21

Bardzo interesująco wygląda analiza liczby publikacji z podziałem na typ mediów: prasę, radio, telewizję i internet (wykres poniżej, [3]).
Okazuje się, że o ile w mediach określanych jako tradycyjne - prasa, radio, telewizja - można uznać, iż informacje związane z frazą "Antoni Macierewicz" oraz "Gwiezdne Wojny" rozłożyły się prawie równomiernie, o tyle w przypadku internetu "Gwiezdne Wojny" zdecydowanie wygrały z Antonim Macierewiczem. Ale internet nie jest jednorodny i okazuje się, że pogłębiona analiza pokazała obszary, w których zwycięzcą okazał się szef MON-u.

macier1

Wydzielając z obszaru internetu przestrzeń mediów społecznościowych (wykres poniżej, [3]) okazuje się, że nieznacznie, ale jednak, w dniu premiery 18.12 fraza "Antoni Macierewicz" wygenerowała większą liczbę publikacji. To bardzo interesujące, ale  też w pewien sposób charakterystyczne dla polskiego społeczeństwa, o którym mówi się, że jest "rozpolitykowane". Z pewnością wejście do Centrum Kontrwywiadu wygenerowało tak znaczny oddźwięk w social media, gdyż było kolejnym bacznie obserwowanym działaniem zarówno szefa MON, jak i rządu PiS. Okazuje się, że na tyle istotnym, iż zdołało pokonać premierę filmu o znacznym rozmachu marketingowym i dziesięcioletnim oczekiwaniu fanów. Skalę interakcji wywołanych przez działanie szef MON świetnie obrazują liczby publikacji: 17.12 - jedynie 429, ale już 18.12 - 5660, 19.12 - 1296 z tendencją spadkową w następnych dniach.

macier3

Jeszcze większe przebicie uzyskała fraza "Antoni Macierewicz" w polskojęzycznym Twitterze i to zarówno w liczbie publikacji, jak i dotarciu. Poniższy wykres ([3]) pokazuje znaczną wrażliwość Twittera na działanie szefa MON. O ile tweety związane z frazą "Gwiezdne Wojny" wydają się w naturalny sposób przyrastać w okresie premiery filmu, o tyle skokowe i nienaturalnie znaczne przyrosty związane z politykiem wskazują, iż wydarzenia odebrane zostały jako szczególnie istotne (17.12 liczba tweetów na poziomie 165 przy 4027 w dniu 18.12).  macier4

Czy wydarzenia typu wejście do Centrum Kontrwywiadu może w jakiś sposób medialnie zagrażać eventom typu premiera filmu? Jak widać nie w tego typu sytuacjach, co znów związane jest ze specyfiką obu wydarzeń. Premiera filmu jest eventem rozciągniętym w czasie i realizowanym według harmonogramu. Działanie szefa MON, nawet jeśli opiera się o strategię, to z założenia miało być zaskoczeniem, stąd tak znaczny poziom interakcji. Było również zbyt krótkotrwałe, aby na dłużej odebrać palmę pierwszeństwa Star Wars.
Czy było więc bez znaczenia? Raczej nie, ponieważ można założyć, iż gdyby nie akcja zajęcia Centrum Kontrwywiadu, wówczas liczba publikacji medialnych, jak również stopień zaangażowania internautów byłby wyższy po stronie "Gwiezdnych Wojen". Pechowo zdarzyło się, że szef MON-u zaplanował akcję swojego resortu równocześnie z premierą filmu. Choć są i głosy, które mówią, że to wcale nie musiało być przypadkowe... ;)

---

[1] http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1560049,Gwiezdne-Wojny-Przebudzenie-Mocy-z-rekordowym-weekendem-otwarcia
[2] http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nato-dzialania-w-centrum-eksperckim-kontrwywiadu-nato-to-sprawa-polskich-wladz/9st539
[3] PRESS-SERVICE Monitoring Mediów Sp. z o.o., www.psmm.pl

© za chwilę ... blog Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci